BRODKA
9/20/2017Cześć, dzień dobry!
Brodka, oj tak! Ten post musi być o niej! Rodzina, znajomi, przyjaciele zapewne się nie dziwią, bo wiedzą, jak jej twórczość jest mi bliska, a w końcu musiało to kiedyś nastąpić i lepiej późno, niż wcale. A Wy? Co o niej myślicie? Zapewne dla wielu z Was "Clashes" (nowy krążek) okazał się przerostem formy nad treścią i owszem lubicie ją, podziwiacie i cenicie, ale tylko do momentu "Grandy". Dwa, całkiem odległe od siebie światy... I całkowicie Was rozumiem! Przepaść między jednym krążkiem, a drugim jest tak ogromna, że nie wszyscy ją przeskoczą, ale mi się udało! Byłem i jestem zafascynowany, czekam na więcej!
Zaczęło się od zapowiedzi nowego krążka w Bydgoszczy na jednym z festiwali, gdzie Monika zaśpiewała "My Name Is Youth", a było to 19 czerwca (musiałem sprawdzić filmik na YT z tegoż wykonania, aby się upewnić/pokazać jaką mam dobrą pamięć), później bodajże jeszcze coś na koncercie finałowym Męskiego Grania w Żywcu i długo, długo nic... Prawie rok czekania! Nie znoszę czekać, ale opłacało się! Na początek teledysk do "Horses" z dokładną datą premiery. Wow, nareszcie! Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj (no może 3 dni temu).. 13 marca premierę ma "Clashes", a ja - maturzysta klasy licealnej , właśnie w ten sam dzień pisałem ostatni egzamin i płyta była idealnym prezentem (na który oczywiście nie mogłem się doczekać) zwieńczającym to wszystko, co wtedy przeżywaliśmy! Pędzę do Empiku, kupuję, jadę do domu, włączam laptopa i zaczynam się wsłuchiwać i wielkie zaskoczenie... "To jest dziwne, tego nie da się słuchać!", ale było to tylko chwilowe - na szczęście! Bardziej alternatywnie, awangardowo.. Całkiem inaczej niż w "Grandzie"! Wydaje mi się, że w polskim show-biznesie już dawno nie czekano na płytę jakiegoś artysty z taką niecierpliwością, tak jak w tym przypadku. Pobyt w Los Angeles, Meksyku czy Tokio w poszukiwaniu inspiracji sprawił, że góralski folklor nie był już na tyle pociągający i piosenki stały się bardziej "światowe". Widać, że te lekko psychodeliczne brzemienia stworzone zostały z myślą o ich większym sukcesie za granicą niż w Polce. "Clashes", to coś bardziej dojrzałego i powiedzieć by można, że bardziej wyszukanego niż "Granda". Brodka cały czas stawia na rozwój i na pewno nie jednym nas jeszcze zaskoczy! Trzymamy kciuki! I odchodząc już trochę od tematu samej płyty...
Występy z pierwszej promującej trasy odbywały się miejscach niezwykłych. Gwarancją pięknej oprawy były wyjątkowe sale, m.in. Filharmonia Śląska w Katowicach w której udało mi się pojawić i z tego miejsca dziękuję osobom, które się do tego przyczyniły! Jesteście wielcy! Ogromne dzięki - piękne przeżycie! Na scenach pojawił się niecodzienny, powiększony skład, a do zespołu dołączały instrumenty dęte, a nawet piła! To właśnie Katowice były jednym z miejsc, gdzie podczas koncertu wykorzystane zostały także organy! Pamiętam do dziś tą gęsią skórkę, którą miałem na całym ciele. Ale nie ma co się dziwić, wydarzenie dopracowane w najmniejszym szczególe! I to właśnie tam Brodka podpisała mi numer Harper's Baazar, którego była twarzą (zdjęcie poniżej), a później pojawiła się też w Elle (tak, oczywiście, że kupiona)... Skończyło się tegoroczne Męskie Granie, któremu dowodziła, ale nadchodzi jesienno-zimowa trasa BRODKA TOUR po klubach, gdzie zagra 7 koncertów w największych miastach Polski (informacja również gdzieś poniżej).
Dla niektórych wydawać się to będzie śmieszne, ale nikt z wokalistów nie fascynuje mnie tak, jak ona i właśnie za nią trzymam najmocniej kciuki!
Do zobaczenia gdzieś na koncertach!
Zdjęcie 1: MAGDA WUNSCHE & AGA SAMSEL
Zdjęcie 2: Elle Magazine Poland
Zdjęcie 3: Harper's Bazaar Polska / fot. Zuza Krajewska





0 komentarzy